W ostatnich dniach mieliśmy okazję porozmawiać z siedemnastoletnim Bartoszem Bidą
rocznik 2001, wychowankiem Stali Rzeszów jednak w 2015 roku zamienił Stal na Jagiellonię
Białystok. Bartosz jest również młodzieżowym reprezentantem Polski.
PF: Na początek powiedz co u Ciebie słychać i jak się miewasz?
BB: „Dziękuję, wszystko w porządku, parę dni temu wróciłem z konsultacji kadry Polski U –
19 gdzie pokazałem się myślę ze dobrej strony”
PF: Czy dużo wyrzeczeń kosztuje cię granie w piłkę?
BB: „Wiadomo każdego sportowca spotykają wyrzeczenia. Jeśli chce coś więcej osiągnąć niż
bycie przeciętnym, dieta ,sen ,dodatkowe ćwiczenia wykonywane po treningu, dalekie
wyjazdy, brak czasu dla siebie i wiele innych które spotykają sportowców”
PF: Jak byś mógł pokrótce opisać w jaki sposób doszedłeś tu gdzie jesteś? Jagiellonia,
młodzieżowe kadry Polski…
BB: „Ciężkie pytanie ponieważ trudno określić co przyczyniło się najbardziej do tego że
jestem w takim miejscu. Jedyne co mogę powiedzieć to chyba to ze bardzo wcześnie
poszedłem na swoje pierwsze treningi w Stali Rzeszów. Na pierwszym treningu nie miałem
nawet 5 lat i zaczynałem z 4 lata starszymi kolegami, wszystko dlatego ze mój starszy brat
Mateusz namówił mamę żeby nas zapisała do drużyny. Początki były bardzo trudne ponieważ
trenując około pół roku z rocznikiem 97 zostaliśmy z bratem przeniesieni do 98 gdzie chyba
trenowałem najdłużej biorąc pod uwagę szkolenie w Stali, ale tak naprawdę prawie nie było
dnia żebym po treningu nie wyszedł jeszcze z kolegami pograć zawsze chciałem robić coś z
piłką. Przed wyjazdem na testy do Jagiellonii trenowałem bardzo dużo indywidualne z Moją
Trenerką drużynową i innymi Trenerami których poznałem właśnie dzięki niej. Pomimo
treningów dodatkowych robiłem jeszcze dodatkowe ćwiczenia w domu i myślę że to
wszystko w dużym stopniu pomogło mi dostać się do Jagiellonii”
PF: Co robisz w wolnym czasie, jakieś hobby oprócz piłki, czy raczej piłka towarzyszy ci cały
czas?
BB: „Piłka towarzyszy mi całymi dniami”
PF: Z tego co się orientujemy znajdowałeś się już w 18 meczowej pierwszej drużyny
Jagiellonii ale debiutu jeszcze nie było. Czy to zupełnie inne emocje niż w drużynach
juniorskich?
BB: „Tak byłem w 18 pierwszej drużyny podczas wyjazdowego meczu z Śląskiem Wrocław.
Oczywiście, że to całkiem inne emocje niż w juniorach, duży stadion, kibice ,większa stawka
meczu, to wszystko wpływa na to ze towarzyszą całkiem inne emocje niż na meczu
juniorów.”
PF: Kiedy możemy spodziewać się debiutu w Ekstraklasie?
BB: „Ciężko jest mi powiedzieć kiedy doczekam się debiutu ponieważ jest to decyzja
Trenera”
PF: Kto lub co jest twoją największą inspiracją w życiu?
BB: „Myślę ze najważniejsze dla mnie jest chęć bycia najlepszym w każdym meczu czy
nawet treningu. Myślę ze to najbardziej (ciągnie) mnie w kierunku bycia lepszym i to mnie
inspiruje do pracy żebym kiedyś był najlepszym w tym co robię”

PF: Co sądzisz o treningach indywidualnych? Czy korzystałeś lub brałeś w nich kiedyś
udział?
BB: „To super sprawa, na treningu indywidualnym ma się dużo więcej kontaktów z piłką co
pozwala na lepsze i szybsze doskonalenie swoich umiejętności. Brałem udział w takich
treningach i dalej korzystam z takiego typu rozwoju kiedy tylko mogę.”
PF: Kilka razy miałeś możliwość trenowania pod okiem naszego trenera Piotr Garula z PF w
Rzeszowie. Jak oceniasz jego pracę?
BB: „Tak Brałem udział w treningach prowadzonych przez Trenera Piotrka, nauczyłem się
tam kilku przydatnych rzeczy. Treningi są bardzo profesjonalnie prowadzone i zwracana jest
uwaga nawet na najmniejsze detale. Myślę ze to dobry Trener i warto z nim trenować jeśli jest
taka możliwość, ja osobiście jestem pewny ze skorzystam jeszcze nie raz z jego pomocy”
PF: Jakie cele stawiasz sobie w najbliższym czasie? Jakie masz marzenia?
BB: „Myślę, że celem na teraz jest po prostu dobry rozwój indywidualny, wiadomo gdzieś
tam z tyłu głowy mam to marzenie o szybkim debiucie, granie dalej w kadrze Polski.
Myślę też, że każdy młody chłopak o tym marzy. Chciałbym zostać najlepszym zawodnikiem
na świecie, chyba każdy kto gra w piłkę powinien mieć wysokie cele, to tylko pomoże w
rozwoju.”
PF: Co na koniec byś powiedział chłopakom w twoim wieku i młodszym aby wykorzystali
swój potencjał i obrali odpowiedni kierunek w swojej karierze piłkarskiej…
BB: „Żeby wykorzystywali każdą minutę, a nawet sekundę treningu, każde uderzenie
traktowali jako wyjątkowe, ponieważ wchodzi to później w nawyk i jest dużo łatwiej zrobić
to pod presją przeciwnika. I jeśli mają marzenia to żeby starali się je spełniać dlatego muszą
się bardzo poświecić dla sportu i ćwiczyć dużo więcej niż inni bo żeby coś w sporcie osiągnąć
trzeba przekroczyć granice przeciętności.”
Dziękujemy Bartkowi za rozmowę i oczywiście życzymy powodzenia w realizacji swoich
planów i marzeń. Trzymamy za niego mocno kciuki oraz czekamy na debiuty w seniorskiej
piłce, zarówno w Jagielloni jak i Reprezentacji Polski!